3. Możemy żyć bez religii i medytacji, ale nie możemy żyć bez miłości i współczucia. 4. Nie możesz powiedzieć „nie mogę”. Powiedz „nie wiem”, „jeszcze nie wiem jak”. 5. Staraj się żyć bez gniewu i zazdrości, I nie szukaj powodów do zniewag, uśmiechasz się, tak po prostu, z radości – A uśmiech nikomu nie
"W czasie trwania związku byłam nim tak zaabsorbowana, że straciłam z oczu koleżanki i trudno nam teraz wrócić do przyjaźni. Nowych kontaktów nie zawierałam, więc powoli godzę się z tym, że nikt mnie nie potrzebuje" - mówi 34-letnia Monika. "Nie czuję się całkiem szczęśliwy, bo zazdroszczę tym kolegom, którzy są w związkach" - mówi z kolei 27-letni Jacek. Oboje warunkują swoje szczęście od innych. Czy to naprawdę tak działa? "W czasie trwania związku byłam nim tak zaabsorbowana, że straciłam z oczu koleżanki i trudno nam teraz wrócić do przyjaźni. Nowych kontaktów nie zawierałam, więc powoli godzę się z tym, że nikt mnie nie potrzebuje" - przyznaje Monika Niektórzy warunkują swoje szczęście od spotkania miłości, a gdy nie stworzą związków, uważają, że nie mają szansy na szczęście. Szczęście jest jednak stanem ducha dostępnym wszystkim, o ile sami damy sobie do niego prawo Oto pięć potrzeb, których zaspokojenie warunkuje poczucie szczęścia, ale potrzeby te powinniśmy potrafić zaspokoić samodzielnie Więcej artykułów znajdziesz tutaj. Czasem wydaje się nam, że szczęście to stan, którego doświadczamy w wyjątkowych sytuacjach. Dlatego mamy skłonność do myślenia, że aby je poczuć, w naszym życiu muszą zostać spełnione jakieś warunki. To nie jest prawdziwe założenie. - Nie czuję się szczęśliwa od rozwodu — mówi Monika (34 lata). - A właściwie nawet wcześniej, bo nasze sześcioletnie małżeństwo nie było, niestety, udane. Jednak dopóki trwało, miałam jeszcze nadzieję, że kryzysy miną i znowu będzie dobrze. To się nie udało, mój mąż okazał się niegodnym zaufania egoistą. Zdradził mnie i to wielokrotnie. Nie mamy dzieci, więc patrząc rozsądnie, może to i dobrze, ale nie mam się o kogo troszczyć, kogo kochać, więc jednocześnie żałuję, że macierzyństwo mnie ominęło. Odkąd mój eks się wyprowadził, czuję się samotna. Z rodzicami nie mam dobrego kontaktu, nie wspierali mnie, ale przez cały czas trzymali jego stronę. W czasie trwania związku byłam nim tak zaabsorbowana, że straciłam z oczu koleżanki i trudno nam teraz wrócić do przyjaźni. Nowych kontaktów nie zawierałam, więc powoli godzę się z tym, że nikt mnie nie potrzebuje, a swój limit szczęścia już wyczerpałam. No chyba, że zdarzyłoby mi się jeszcze spotkać miłość, ale to nie takie proste. A oto wypowiedź Jacka (27 lat) - Nie mam szczęścia do kobiet, bo nie ma we mnie nic takiego, co czyniłoby mnie atrakcyjnym. Jestem przeciętny. Ani bardzo przystojny, ani bardzo inteligentny. Owszem, mam kolegów i znajomych, ale żadna dziewczyna nie była mną naprawdę zainteresowana. Takie przelotne związki na parę tygodni. Nie wiem, z czego to wynika, bo nie robię niczego, co mogłoby je zrazić. Może brak mi siły przebicia, nie potrafię ich do siebie przekonać? Przez to nie czuję się całkiem szczęśliwy, bo zazdroszczę tym kolegom, którzy są w związkach. Może gdybym był bardziej zaradny, bardziej wygadany albo więcej zarabiał, byłoby inaczej? Obie osoby — i Monika, i Jacek — warunkują swoje szczęście, zakładając, że zanim nie spotkają miłości, nie stworzą związków, nie będą kimś "lepszym" i nie mają szansy na szczęście. Czy naprawdę tak to działa? Nie mając partnera, dobrej pracy, wyższych zarobków, piękniejszej twarzy lub dłuższych nóg — nie możemy być szczęśliwymi ludźmi? To nie jest prawdziwe założenie. Szczęście nie jest byciem w idealnej sytuacji, spełnieniem kryteriów uprawniających nas do jego odczuwania ani pogonią za przyjemnością. Jest stanem ducha dostępnym wszystkim, o ile sami damy sobie do niego prawo. To trwałe zadowolenie z życia połączone z pogodą ducha i optymizmem, ocena własnego życia jako udanego, wartościowego, sensownego. Amerykański psycholog Abraham Maslow wymienia wprawdzie zakres potrzeb, których zaspokojenie warunkuje poczucie szczęścia, ale potrzeby te powinniśmy potrafić zaspokoić samodzielnie. Prócz głodu, pragnienia i snu są to: potrzeba bezpieczeństwa, przynależności, miłości, szacunku i samorealizacji. A więc… 1. Buduj poczucie bezpieczeństwa Zastanów się, czy postrzegasz świat jako bezpieczny, a ludzi jako przyjaznych. Kiedy bowiem jesteśmy otwarci i oczekujemy tego, co dobre, stan szczęścia jest łatwiej osiągalny niż wtedy, kiedy stajemy się defensywni i zdystansowani. Dlatego uczciwie oceń, jak jest z tobą. A jeśli odpowiedź cię nie zadowoli, buduj swoje poczucie bezpieczeństwa. Patrz na ludzi życzliwie, nie oceniaj, a w efekcie ty także poczujesz się wśród nich dużo lepiej. 2. Poczuj się częścią większej całości Większość lęków bierze się z poczucia, że jesteśmy sami, odłączeni, oddzieleni. A to nie jest prawda. To ty sam tworzysz dystans, zakładając, że zostaniesz odrzucony. Dlatego zacznij szukać tego, co cię z innymi łączy, a nie tego, co dzieli. W obecnym, podzielonym, świecie może to być dla ciebie prawdziwy przełom, gdy zrozumiesz, że w jakiejś części siebie wszyscy jesteśmy tacy sami. 3. Szukaj miłości Zauważ, że miłość to nie tylko to uczucie, którym darzysz kogoś wyjątkowego. Istnieje miłość do życia, do siebie, do planety, do ludzi, do zwierząt i to nie jest bynajmniej pełna lista. To także zdolność, gotowość, stan umysłu. I abyś mógł ją ofiarować, musisz ją mieć w sercu zanim pojawi się ten szczególny ktoś. Dlatego przyjrzyj się temu, jak wiele dowodów miłości dajesz. Jeśli dotychczas tylko czekałeś na nie, zacznij to robić! Ciąg dalszy artykułu pod materiałem wideo: 4. Poczuj szacunek Szacunek do siebie to podstawa, byś mógł poczuć się godny odczuwania szczęścia (w odróżnieniu od pogoni za przelotną przyjemnością). Jeśli jest z tym jakiś problem, spytaj siebie, a także innych, za co cię szanują? Z pewnością zdziwisz się, jak wiele powodów się znajdzie. Doceń to, co sam uznałeś za godne szacunku i to, co otrzymałeś w informacji zwrotnej. Warto, byś się odwzajemnił i wspierał w ten sposób innych ludzi. 5. Znajdź swoją drogę Poczucie, że twoje życie jest wyjątkowe i wartościowe — nawet, jeśli wydaje się bardzo zwyczajne i pozbawione spektakularnych sukcesów. I sensowne, mimo że czasem kluczysz wśród wątpliwości — to także podstawa szczęścia. Dlatego realizuj swoje pragnienia, bądź sobą i podejmuj niezawisłe decyzje, pamiętając, że to twoje życie. ** Joanna Godecka — terapeutka, coach, trenerka. Ekspert i doradca w sprawach relacji partnerskich. Autorka książek "Miłość na celowniku" czy "Nie odkładaj życia na później". Członek Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów TSR. ( Źródło:
Autor ukazuje dwanaście prostych i wypróbowanych sposobów na to, jak żyć w radości i miłości. Z okazji Jubileuszu 35-lecia Wydawnictwo PROMIC przygotowało specjalną ofertę – teraz do książki Żyj w radości i miłości dołącza słoiczek pysznego MIODU (220 g lub 50 g) w promocyjnej cenie - 50% lub magnes w PREZENCIE! Warto
Nie każdy związek oznacza szczęście i bezgraniczną miłość. Istnieje sporo osób uwikłanych w toksyczne i skomplikowane relacje. Zamiast radości otrzymują łzy, a zamiast wsparcia – kolejne rozczarowanie. Dlaczego więc ciągle tkwią w tym samym miejscu i nie decydują się na zakończenie niesatysfakcjonującego związku? Powodem mogą być fałszywe przekonania, które ciągle siedzą im w głowie. Jeśli nie potrafisz odejść od osoby, która nie daje ci szczęścia, poznaj kilka toksycznych myśli, które mogą być tego powodem. Nie znajdę sobie nikogo lepszego Niska samoocena może cię doprowadzić do poczucia lęku i obawy, że odchodząc od obecnego partnera nie znajdziesz sobie nikogo innego. Wydaje ci się, że masz małe szanse na poznanie naprawdę wartościowej osoby, a do tego zupełnie nie masz ochoty na poszukiwanie nowej miłości. Taka postawa pozbawia cię jednak szansy na zmianę twojego życia na lepsze, a do tego ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Jeśli zdarza ci się myśleć w ten sposób, koniecznie popracuj nad poczuciem własnej wartości. Samotność jest trudna Niektóre osoby godzą się na byle jaki związek, tylko po to, aby uciec przed samotnością. Bycie samym jawi im się jako coś szalenie trudnego i przykrego. Kiedy pozostajesz w nieudanym związku tylko dlatego, że boisz się zostać sama, musisz mieć świadomość, że prawdopodobnie nie zaznasz prawdziwego szczęścia. Tym, co trzyma cię u boku drugiej osoby jest bowiem strach przed samotnością, a nie wielka miłość. Dla miłości trzeba się poświęcać Możesz też być naprawdę zakochana i wierzyć, że wszelkie trudy i bolączki są naturalnym komponentem związku. Wyznajesz zasadę, że dla miłości trzeba się poświęcać, a prawdziwe życie nie jest usłane różami. Uparcie walczysz więc z pojawiającymi się trudnościami, nie zauważając, że za chwilę poświęcisz niemal wszystko dla słabej i wyniszczającej cię relacji. Nie chcę zaprzepaścić tyle wspólnego czasu Niezwykle częstym błędem, przez który ludzie tkwią w nieudanych związkach, jest poczucie żalu wobec czasu spędzonego wspólnie z drugą osobą. Im dłużej trwa ich obecna relacja, tym trudniej podjąć im decyzję o rozstaniu. Jeśli jesteś właśnie w takiej sytuacji, spróbuj zostawić swoją przeszłość za sobą, a skupić się jedynie na przyszłości. Czy na pewno chcesz marnować kolejne lata na związek, który daje ci więcej smutku niż prawdziwego szczęścia?
Miłość daje nam bardzo wiele, jeśli się kogoś mocno kocha i w momencie, kiedy to uczucie jest odwzajemnione równie mocno. Nawiązując do powyższych argumentów, jestem zdania, iż budowa przyszłości bez miłości jest ewidentnie niemożliwa. Przyszłość, czy wspólna egzystencja dwojga ludzi jest możliwa jedynie wtedy, kiedy
Według raportów Instytutu Medycyny, depresja rodziców spowodowana pozostawaniem w związku z niekochaną osobą, często wywołuje u dzieci zachwianie poczucia własnej wartości. Dzieci także czują się współodpowiedzialne za problemy rodziców. Nie warto unieszczęśliwiać więc siebie, bo to wcale nie wpływa dobrze na najmłodszych.
Seks - papierek lakmusowy związku . Jakie mogą być przyczyny przedłużającej się abstynencji seksualnej w związku? Seks w związku można potraktować jak papierek lakmusowy relacji - wskaźnik poczucia bezpieczeństwa, poczucia docenienia, poczucia bycia atrakcyjnym itd. Jeżeli abstynencja jest krótkotrwała, jak na przykład w trakcie 2-tygodniowego wyjazdu służbowego jednej ze
Wolność w związku jest bardzo ważna cechą. Nie można partnera zamykać w przysłowiowej złotej klatce bo to stłamsza wzajemne uczucie. Brak wolności uniemożliwia szczęśliwe funkcjonowanie w związku. Bez wolności nie można mówić o wzajemnym zaufaniu. Wtedy narastają wzajemne uprzedzenia i konflikty. Poczucie humoru partnerów.
. ridv4hm3ko.pages.dev/357ridv4hm3ko.pages.dev/386ridv4hm3ko.pages.dev/68ridv4hm3ko.pages.dev/382ridv4hm3ko.pages.dev/250ridv4hm3ko.pages.dev/26ridv4hm3ko.pages.dev/315ridv4hm3ko.pages.dev/307ridv4hm3ko.pages.dev/105
jak żyć w związku bez miłości